Czarnovia Czarna - strona oficjalna

Strona klubowa

Regamet Cup

Losowa galeria

Sparingi Młodej Czarnovii (Brzostowianka, MULKS Pustynia)
Ładowanie...

Logowanie

Aktualności

Kibice Czarnovii piszą...

  • autor: LeSauxe, 2018-12-30 08:34
Witam serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej, a w szczególności kibiców Czarnovii i... Fulham. Zapraszam dzisiaj na mecz 20. kolejki Premier League, pomiędzy Tottenham Londyn, a Wolverhampton Wanderers.

Galeria zdjęć


tottenham-wolves-29-12-2018-6778528.jpg tottenham-wolves-29-12-2018-6778529.jpg tottenham-wolves-29-12-2018-6778530.jpg

Tottenham Hotspur Londyn został założony w 1882 r. Barwy klubu: biało-granatowe. Przydomek to "Spurs", czyli "Ostrogi" lub też "Koguty". Tottenham to pierwszy klub w Anglii, który w XX wieku zdobył "podwójną koronę", czyli mistrzostwo i krajowy puchar w jednym sezonie (1961 r.). Poza mistrzostwem Anglii w 1961 r. Spurs zdobyli mistrzostwo w 1951 r. Puchar Anglii Tottenham zdobył 8 razy, a Puchar Ligii Angielskiej 4 razy. Na arenie międzynarodowej klub z WHL, wygrał Puchar Zdobywców Pucharów w 1963 r. (w PZP grały drużyny, które zdobyły Puchar Kraju. Po połączeniu PZP i P. UEFA powstała Liga Europy) i P. UEFA w 1972 i 1984 r.

Do najbardziej znanych kibiców "Kogutów" należą aktorzy Jude Law, Pierce Brosnan, piosenkarze Phil Collins, Adele czy znana ze Spice Girls, Emma Bunton, zaś najbardziej zagorzałym sympatykiem Tottenhamu w Czarnej jest mój sąsiad Paweł Ćwik.

W piątkowej prasie manager Wolverhampton N. Santo mówił: "Nie jedziemy do Spurs bronić się, nie zaparkujemy autobusu przed polem karnym. Moje Wilki chcą pokazać zęby". Czyż to nie zbyt śmiałe słowa? Może i nie, zważając na to, że w tym sezonie Wilki pokonały Chelsea, a także zremisowały z Arsenalem, Man. City i Man. Utd. Z drugiej strony Tottenham w ostatnich dwóch spotkaniach zaaplikował przeciwnikom aż 11 goli! Przekonajmy się jak było!

Mecz zaczął się spokojnie, aczkolwiek z upływem czasu Tottenham zaczął być częściej przy piłce. Pierwszą dogodną sytuację dla Kogutów miał Delle Ali, ale jego strzał z około 17 m. przeleciał nad poprzeczką bramki Patricio. W 20. min. cudowne uderzenie Erikssona kapitalnie broni bramkarz gości, jednak dwie minuty później szybka  akcja Spurs, Kane ścina z prawej strony do środka i silnym strzałem z lewej nogi daje prowadzenie gospodarzom. Koguty rozwijają skrzydła i w kilka minut później Son w krótkim odstępie czasu mógł dwukrotnie podwyższyć wynik. Do końca pierwszej połowy dominował Tottenham i aż  miło było patrzeć na grę podopiecznych M. Pochettino, zaś manager Wolves nie mógł być zadowolony i  może w szatni powiedział: "Panowie, nie ma Nas".

"Nie ma nas, nie ma nas.

Nie ma nas..."

Wilki - "Eli lama sabachtani"

Druga odsłona znowu zaczęła się pod dyktando gospodarzy i kto wie, jakim wynikiem zakończyło by się dzisiejsze spotkanie, gdyby w 50. min. Eriksen dokładniej podał do Sona. No właśnie, gdyby! Ale od 60. minuty to Wilki przejęły inicjatywę i zepchnęły Koguty do defensywy, aczkolwiek nie potrafiły stworzyć klarownych sytuacji do zdobycia gola. Jeśli nie potrafi się z akcji, zostaje stały fragment gry. I właśnie z rzutu rożnego w 73. min. padło wyrównanie, a strzelcem bramki został W. Boly. Tottenham po stracie gola rzucił się do ataku, ale w 83. min. nadział się na kontrę gości, R. Jimenez pokonuje Llorisa, 1-2! Teraz gospodarze już chyba nie marzyli o zwycięstwie, ale choćby o remisie, lecz w 87. min. z marzeń okrada ich H. Costa i po kolejnej kontrze ustala  wynik na 1-3! Sensacja staje się faktem! Tottenham w drugiej połowie był cieniem drużyny z pierwszej odsłony.

"Jak jeden cień w dolinie mgieł,

jeden  cień w dolinie mgieł"

Wilki - "Cień w dolinie mgieł"

 

Wilki zagryzły dziś Koguty i nie były to wilcze zęby, ale zęby żarłacza ludojada, groźnego rekina z kultowego horroru pt. "Szczeki". A tak wyła ze szczęścia do księżyca wataha Wilków z Wolverhampton (w oddali widać sektor kibiców gości):

Pod koniec meczu, siedząc na Wembley, które znajduje się w północnym Londynie, dostałem smsa z Czarnej od wspomnianego wcześniej sąsiada Pawła: "Zero zmian, po tytule. Dramat!". Paweł nie załamuj się, miej nadzieję i wierz w Tottenham! Pamiętaj, że "dziwny ten świat", jak śpiewał Czesław Niemem i jeszcze "wszystko się może zdarzyć", jak śpiewał Varius Manx! Na potwierdzenie tych słów, był kolejny sms... z Czarnej, tym razem prezesa Czarnovii, który poinformował mnie o wyniku meczu, który odbywał się równolegle w południowym Londynie przy Craven Cottage. "Mitrović, 91 min.!" - to oznaczało jedno, Fulham pokonał Huddersfield Town 1-0! O dramaturgi meczu dowiedziałem się kilka minut później z... kolejnego smsa od Pani Wilson, zagorzałej fanki FFC. Kilka minut przed golem Mitrovica rzutu karnego nie wykorzystał Kamara! Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że Kamara wziął piłkę i nie oddał jej wyznaczonemu do egzekwowania rzutu karnego Mitroviciovi. Po meczu manager Fulham C. Ranieri powiedział: "I wanted to kill Kamara", czyli "Chciałem zabić Kamare". Koniec końców bezcenne trzy punkty zostały przy Craven Cottage, a tłumy  szczęśliwych  kibiców wypełniły puby w dzielnicy Fulham, Putney i Hammersmith ciesząc się, że nadejdzie dla Fulham lepszy czas.

"Pijemy za lepszy czas,

za każdy dzień, który w życiu trwa.

Za każde wspomnienie, co żyje w nas,

niech żyje jeszcze przez chwile."

Wilki - "Urke"

A co z Huddersfield Town? To już siódma z rzędu porażka gości, którzy tym samym wyrównali niechlubny klubowy rekord z 1955 r. Manager D. Wagner głęboko jednak wierzy, że utrzyma drużynę w PL, lecz na ten moment jego podopieczni usadowili  się głęboko na dnie tabeli, chyba nawet na krawędzi tego dna.

"Na krawędzi życia tańczę, jak na linie dziś,

I nie umiem przegnać mroku, który we mnie tkwi.

Jak upadły anioł chwytam każdą światła nić,

na krawędzi życia tańczę, jak na linie dziś."

Wilki - "Na krawędzi życia"

Wilki zagrały dziś koncertowo, takiego koncertu nie powstydziłby się nawet Robert Gawliński i jego grupa... Wilki.

PS: A teraz szybciutko co w Championship. Ipswich Town przegrywa z FC Middlesbrough i dalej okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Bolton Wanderers remisuje ze Stoke i ucieka ze strefy spadkowej, QPR nie wykorzystuje atutu własnego boiska i tylko remisuje z przedostatnim FC Reading, a Leeds United przegrywa po serii 7 zwycięskich meczów z Hull City, który notuje czwartą victorie z rzędu. Mimo porażki Leeds zachował pozycję lidera.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam na kolejne odcinki "Come on Fulham... come on", a na koniec zawyje sobie z radości po zwycięstwie Fulham  jak.... Wilk! Au, au, auuuuu!

David Curyło


  • Komentarzy [1]
  • czytano: [157]
 

autor: ~Andrzej Kruk 2018-12-30 13:51:18

avatar Super artykul,LeSauxe pisz czesciej.....


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Wsparcie

Najbliższe spotkanie

Czarnovia CzarnaLKS Zasów-Mokre
Czarnovia Czarna   LKS Zasów-Mokre
2019-03-23, 15:30:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

LKS StasiówkaCzarnovia Czarna
LKS Stasiówka 1:0 Czarnovia Czarna
2018-11-11, 14:00:00
galeria »   relacja »

Kalendarium

22

03-2019

piątek

23

03-2019

sobota

Czarnovia 2010 - TURNIEJ HALOWY (wyjazd spod basenu godz. 8:30)

15:30 - Czarnovia - Zasów-Mokre

24

03-2019

niedziela

25

03-2019

pon.

26

03-2019

wtorek

27

03-2019

środa

17:00 - HALA - pierwszy trening dla roczników 2011, 2012, 2013 i młodszych

28

03-2019

czwartek

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
LKS Stasiówka 1:0 Czarnovia Czarna
LKS Pustków 3:2 LKS Żyraków
LKS Nagoszyn 1:1 LKS Łęki Górne
LKS Brzeźnica 2:0 Orły Borowa
Borowiec Straszęcin 3:6 Team Przecław
Jamnica Dulcza Wielka 0:4 Wisłoka II Dębica
Dragon Korzeniów 0:4 LKS Zasów - Mokre

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14
Czarnovia Czarna - LKS Zasów - Mokre
Dragon Korzeniów - Wisłoka II Dębica
Jamnica Dulcza Wielka - Team Przecław
Borowiec Straszęcin - Orły Borowa
LKS Brzeźnica - LKS Łęki Górne
LKS Nagoszyn - LKS Żyraków
LKS Pustków - LKS Stasiówka