Czarnovia Czarna - strona oficjalna

Strona klubowa

Regamet Cup

 

Losowa galeria

Graj u nas
Ładowanie...

Logowanie

Aktualności

Kibice Czarnovii piszą...

  • autor: LeSauxe, 2017-10-23 22:36

Witam serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej, a w szczególności kibiców Czarnovii i... Fulham. Dziś zapraszam na relację ze szlagierowego meczu 9. kolejki Premier League pomiędzy Tottenham Londyn, a FC Liverpool.

Galeria zdjęć


tottenham-liverpool-22-10-2017-6671863.jpg tottenham-liverpool-22-10-2017-6671865.jpg tottenham-liverpool-22-10-2017-6671866.jpg

FC Liverpool został założony w 1892 r. i jest legendą angielskiej piłki nożnej. Barwy klubu: czerwone, a przydomek to oczywiście The Reds, czyli czerwoni. Stadion nosi nazwę Anfield i może pomieścić 58 tys. widzów. Jest to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Anglii: 18-krotnie zostawał mistrzem Anglii, 7-krotnie zdobywał Puchar Anglii oraz 8-krotnie Puchar Ligi Angielskiej. Ponadto 5-krotnie wygrywał rozgrywki Pucharu Europy lub Ligi Mistrzów, co jest najlepszym osiągnięciem wśród wszystkich angielskich klubów. Pod względem liczby triumfów w Pucharze Europy lub Lidze Mistrzów ustępuje jedynie hiszpańskiemu Realowi Madryt (12 zwycięstw) i włoskiemu Milanowi (7 zwycięstw). Do ostatniego zwycięstwa w LM przyczynił się Jerzy Dudek, który fenomenalnie bronił strzały zawodników AC Milan w serii rzutów karnych.
"Nic nie może przecież wiecznie trwać,
co zesłał los trzeba będzie stracić"
                                                         Anna Jantar

 

Tak śpiewała w latach 70-tych piękna polska wokalistka Anna Jantar. Teraźniejszy Liverpool nie jest już potęgą, a ostatni raz Mistrzem Anglii został w 1990 r., a więc 27 lat temu! Za nim przejdę do relacji, mała wzmianka o frekwencji. Dzisiejsze spotkanie oglądało na Wembley 80.827 widzów, co jest nowym rekordem Premiere League. Mecz zaczął się świetnie dla Tottenhamu, który już w 4. min. po golu Kanea objął prowadzenie. Gole po dużym błędzie obrony gości, która przypominała dziś "szwajcarski ser". Już w 12. min. było 2-0 dla Spurs. Lloris wyłapał centrę, szybkim 50-cio metrowym wyrzutem uruchomił Kanea, a ten zagrał piękne krzyżowe podanie do Sona, który dopełnia formalności. W tej akcji "wielbłąd" popełnił środkowy obrońca The Reds - Lovren. Tego było już za dużo dla J. Kloopa, który w 31. min. zdjął Lovrena z boiska. W 15. min. Son mógł dokończyć dzieła zdemolowania Liverpoolu, ale jego strzał wylądował na poprzeczce bramki Mignoleta. Gdy mający mecz pod kontrolą Tottenham i wyprowadzający kolejną szybką akcję Kane, traci piłkę na środku boiska na rzecz Firminho, ten zagrywa do Salaha, a Egipcjanin, zmniejsza wynik spotkania do 2-1. W 28. min. znowu Son stanął przed szansą na pokonanie golkipera gości, a tym razem Mignolet był górą. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Spurs jednak dopięli swego, a strzelcem trzeciego gola dla gospodarzy był Alli. W drugiej połowie stroną atakującą byli goście, o czym świadzczy procent posiadania piłki 36 do 64, ale gola strzelili gospodarze. Znowu "wielbłąd" gości, a konkretnie Mignoleta, który minął się z dośrodkowaniem. Uderzenie Verthogena wybija zawodnik gości, ale dobitka Keana znajduje drogę do bramki Liverpoolu. Goście atakowali do końca meczu i mieli swoje sytuacje, ale Lloris obronił uderzenia Couthinio, Milnera i Salaha. Po świetnym meczy Tottenham pokonał FC Liverpool 4-1. Nie była to szczęśliwa niedziela dla kibiców z miasta Beatlesów. Inny klub z tego miasta Everton przegrał u siebie z Arsenalem 2-5! Czarne chmury wiszą nad R. Koemanem, managerem Evertonu. Jego sytuację pogarsza fakt, że w lecie wydał na zakup nowych zawodników 100 milionów funtów! Dla lubiących ciekawostki było to 95 zwycięstwo Arsenalu nad Evertonem. Żaden inny klub nie wygrywał z innym częściej w historii angielskiej piłki nożnej.
"Mój" Fulham przegrał na wyjeździe z Aston Villa Birmingham 1-2 i zajmuje 10. miejsce, ze stratą 4 pkt. do pozycji 6., gwarantującej grę w Play - Off. Ipswich (Białkowski) i Birmingham (Kuszczak), przegrały swoje mecze. QPR (Wszołek) i Hull (Grosicki) zremisowały, a Leeds (Klich) i Wolvehampton (Żyro) wygrały, lecz w składach tych ostatnich drużyn nie było Polaków...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam na kolejne odcinki "Come on Fulham... Come on".

David Curyło


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [225]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Wsparcie

 

 

Najbliższe spotkanie

LKS GłowaczowaCzarnovia Czarna
LKS Głowaczowa   Czarnovia Czarna
2018-05-26, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

Czarnovia CzarnaBorowiec Straszęcin
Czarnovia Czarna 1:0 Borowiec Straszęcin
2018-05-19, 11:00:00
galeria »   relacja »

Kalendarium

21

05-2018

pon.

17:00 - Czarnovia - Soccer Ropczyce (MŁODZIKI 2006-08, zbiórka godz. 16:00)

Czarnovia 2009-11 - trening ODWOŁANY!

19:00 - Czarnovia 2004-05 - SPARING (obecność OBOWIĄZKOWA!)

19:00 - Czarnovia 2001-02 - SPARING

22

05-2018

wtorek

23

05-2018

środa

24

05-2018

czwartek

15:00 - Czarnovia 2009-11 - trening

16:30 - Czarnovia 2006-08 - trening

25

05-2018

piątek

26

05-2018

sobota

17:00 - LKS Głowaczowa - Czarnovia

27

05-2018

niedziela

Piłkarskie Perełki - rocznik 2009 (12:00-14:00)

II Piłkarski Rodzic Cup - Tarnów

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
LKS Żyraków 2:3 LKS Pustków
Czarnovia Czarna 1:0 Borowiec Straszęcin
Dragon Korzeniów 0:6 LKS Głowaczowa
LKS Zasów - Mokre pauza
Wisłoka II Dębica 1:0 LKS Brzeźnica
LKS Łęki Górne 2:0 LKS Nagoszyn
Bodzos Podgrodzie 0:3 LKS Stasiówka

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23
LKS Brzeźnica - LKS Łęki Górne
LKS Głowaczowa - Czarnovia Czarna
Wisłoka II Dębica - pauza
LKS Nagoszyn - LKS Żyraków
Dragon Korzeniów - Bodzos Podgrodzie
Borowiec Straszęcin - LKS Zasów - Mokre
LKS Pustków - LKS Stasiówka